Dennis Rodman ambasador koszykówki w Korei Północnej

Była gwiazda Chicago Bulls, jak i całej amerykańskiej koszykówki, wielki skandalista Dennis Rodman został zaproszony przez Kim Dzong Una po to, aby rozpropagował w jego kraju modę na grę w piłkę koszykową. Czy ta sztuka udała mu się? Tego do końca nie wiemy, ale z pewnością jego wizyta w Korei Północnej oraz bliskie kontakty z przywódcą stały się przedmiotem wielu rozgorzałych dyskusji.

Nie ma powodów do obaw

Były silny skrzydłowy Detroit Pistons oraz Chicago Bulls przekonywał jeszcze podczas trwającej wizyty w Korei Północnej swoich kolegów z parkietów NBA, że nie muszą niczego się lękać. W ten sposób zapraszał ich do wzięcia udziału w symbolicznym meczu z okazji urodzin Kim Dzong Una. Jak się później okazało, nie była to jedyna wizyta Rodmana w Pjongjangu. Bardzo zżył się ze swoim, jak to określał – „dozgonnym przyjacielem”. Piłka do koszykówki potrafiła wyprzeć polityczne uprzedzenia?

Samozwańczy emisariusz USA

Kontrowersyjny koszykarz za sprawą systematycznych wizyt stał się niejako pierwszym amerykańskim emisariuszem w Korei Północnej. Departament Stanów Zjednoczonych podkreślał za każdym razem, że to prywatne podróże Rodmana, w żaden sposób nie jest wysłannikiem dyplomatycznym amerykańskiego rządu. Warto też wspomnieć, że w całej przyjaźni między przywódcą a weteranem parkietów NBA górą był ten pierwszy. Kim Dzong Un zmienił zasady gry w koszykówkę w swoim kraju, na co wpływu nie miał Rodman. Przykładowo rzut za trzy punkty jest punktowany za cztery oczka i to pod warunkiem, że piłka do koszykówki nie dotknie obręczy.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *